BoulderRes XII – kilka szczegółowych informacji

BoulderRes XII – kilka szczegółowych informacji

Zapisy: – system rejestracji on-line – w dniu zawodów 30 minut przed startem danej grupy (w przypadku wolnych miejsc). Opłata startowa: 40 zł – przy rejestracji on-line 50 zł – w dniu zawodów W ramach opłaty startowej koszulka oraz posiłek regeneracyjny. Termin i miejsce zawodów: Data: 18 listopada 2017 Miejsce: Centrum Wspinaczkowe BALTORO, Obrońców Poczty Gdańskiej 11, Rzeszów Organizator: Rzeszowski Klub Wysokogórski Program imprezy: 8:00 – 14:00 – zapisy 8:30 – 10:10 – eliminacje grupa I 10:30 – 12:10 – eliminacje grupa II 12:30 – 14:10 – eliminacje grupa III 14:30 – 16:10 – eliminacje grupa IV 16:30 – 17:00 – ogłoszenie wyników eliminacji 18:30 – start finałów 20:30 – 20:45 – ogłoszenie wyników, protesty 20:45 – 21:00 oficjalne rozdanie nagród 21:00 – Afterparty w Klubie Kula, CH Nowy Świat, ul. Krakowska 20 Objaśnienia boulderów 10 minut przed startem z każdej grup A tak nasze zawody wyglądały w zeszłym...
Przygotowania do BoulderRes XII czas zacząć!

Przygotowania do BoulderRes XII czas zacząć!

Chociaż czasu jeszcze sporo, to już teraz chcemy Was poinformować, że nasze topowe zawody BoulderRes odbędą się 18 listopada 2017! W tym roku będzie to już 12. edycja. Wow! Jak ten czas szybko leci! Wykorzystajcie go, żeby dokoksić w należącym do RKW, CW Baltoro, które jest jednocześnie areną wspinaczkowych zmagań podczas BoulderRes XII! Zawody rozpoczną się eliminacjami o 8:30. Do emocjonujących finałów dostanie się sześciu najbardziej krzepkich mężczyzn i sześć najbardziej dziarskich kobiet, a ich rywalizację zobaczycie wieczorem tego samego dnia o 18:00. Więcej informacji podamy wkrótce, niemniej jednak już teraz obiecujemy, że emocji nie zabraknie. Mamy nadzieję, że Was...
Zako Boulder Power 2017

Zako Boulder Power 2017

Jak co roku, w każdy pierwszy weekend września odbywa się Puchar Polski w Boulderingu w Zakopanem — 12. Zako Boulder Power im. Bogusia Probulskiego. Zawody, na których trzeba być, więc i naszej reprezentacji nie mogło zabraknąć : Adam Nowak , Szczepan Podolec , Krzysiek Szalacha (pierwszy raz jako obserwator). Długo zastanawiałem się co pisać w tej relacji, a czego nie pisać i niestety trzeba napisać też o tych słabych stronach zawodów, ale od początku. Eliminacje to 10 boulderów i 1,45 godziny na ich pokonanie. Problemy wyglądają naprawdę super i takie były w opinii zawodników, a z mojego punktu widzenia jako obserwatora dobrze się je oglądało. Nasi zawodnicy już prawie godzinę przed startem się rozgrzewają, nie jest to jednak takie łatwe biorąc pod uwagę, że jest 10*C i pada deszcz, a ścianka do rozgrzewki jest żenująca (niektóre ściany mają większy campus). Dodatkowo 30 minut przed startem trzeciej grupy zaczęło padać i jest to kolejny problem, ponieważ zadaszenie ścianki jest zbyt małe co powoduje, że na materacu zbiera się woda. Jest to duże utrudnienie dla zawodników, którzy zamiast skupić się na pokonaniu bulderu usiłują wysuszyć buty przed próbą. Przez pierwsze 30 minut wspinania można było zauważyć, że chłopaki się dogrzewają na baldach a dopiero po tym czasie widać, że Szczepan i Adaś zaczynają naprawdę walczyć na przystawkach. Baldy były tak zróżnicowane, że tam gdzie ślini zawodnicy spadali tam słabsi nie widzieli trudności, każdy znalazł coś dla siebie. Jak to bywa na zawodach nie mogło zabraknąć kolejek pod baldami, a spowodowane jest to robieniem dodatkowo kategorii Amator (osobiście twierdze że jest to pomyłka, bo przecież zawody rangi Pucharu Polski są dla zawodników...
Bo na Hvarze jest skwar

Bo na Hvarze jest skwar

Długi weekend majowy czyli popularna majówka, to bardzo dobry czas na rodzinny wypoczynek, a przede wszystkim na wspinaczkowy trip. W tym roku rozłożenie dni świątecznych na planie tygodnia pozwoliło na 9-cio dniowe wojaże, czego wielkim grzechem byłoby nie wykorzystać. Tak, też zrodził się plan wielkiego wspinaczkowego wyjazdu gdzieś w stronę Słońca. Nie będąc pewnym słonecznej aury w Naszym pięknym kraju, za to będąc pewnym tłumów w każdym Jego zakątku, palec na mapie przesuwał się coraz bardziej na południe, aż zatrzymał się na chorwackiej wyspie Hvar. Informacja o wyjeździe z szybkością błyskawicy rozchodziła się wśród środowiska rzeszowskich łojantów żądnych westowego wspinu. Ostatecznie liczba uczestników i uczestniczek zatrzymała się na liczbie 18. Uwaga wymieniam: Maciek, Iza, Paweł, Ania, Ola, Michał, Arti, Florian, Krzysiek, Gosia, Filip, Zbyszek, Dominika, Julek, Fredi, Damian, Aneta, Artur, uff… mam nadzieje, że o nikim nie zapomniałem. Pięć samochodów z tą ogromną grupą wyruszyło wieczorem z deszczowej Polski obierając południowy azymut z nadzieją na lepszą pogodę. Droga mijała spokojnie, jedynie zaburzył ją korek na granicy węgiersko-chorwackiej. Po odstaniu swojego i sprawdzeniu przez sympatycznych chorwackich graniczników powitała nas Chorwacja. Nie było to jednak powitanie takie jakiego oczekiwaliśmy – pełne słońca i ciepła, zamiast tego było szaro, buro i mokro, co wielu z nas bardzo niepokoiło. Przecież nie tak wyobrażaliśmy sobie ten trip, a im bardziej na południe  tym większy niepokój w nas narastał. Rozwiała go dopiero morska bryza jaką poczuliśmy na promie, którym z miejscowości Drvenik przeprawialiśmy się na Hvar.  Z całą pewnością można powiedzieć, że Chorwacja to kraj z magiczną pogodą, z jednej strony kraju, szaro-buro a tymczasem po drugiej piękne południowe słońce i bezchmurne niebo. Wyspa Hvar...
Mistrzostwa Polski w Boulderingu 2017 z perspektywy Krzyśka

Mistrzostwa Polski w Boulderingu 2017 z perspektywy Krzyśka

W dniach 3-4 czerwca w Łodzi odbyły się najważniejsze zawody boulderowe w kraju czyli Mistrzostwa Polski. Rzeszowski Klub Wysokogórski reprezentowali: Szczepan Podolec i Krzysiek Szalacha. Na początek eliminacje, czyli 12 boulderów w 1,5 godziny i liczą się próby. Na pewno najłatwiejsze eliminacje z jakimi się spotkałem, może dlatego że pod uwagę była brana ilość prób na baldach. Jak można było się spodziewać patrząc na nazwiska konstruktorów w składzie: Tomasz Oleksy, Aleksander Romanowski, Tadeusz Sługocki problemy były na najwyższym poziomie. Runda eliminacyjna przynajmniej w moim przypadku poszła dość sprawnie, ponieważ kończę ją na drugim miejscu z wynikiem 12 boulderów w 13 próbach. Nieco gorzej poszło Szczepanowi, który kończy start z wynikiem 8 topów w 12 próbach co daje mu 39 miejsce. Runda półfinałowa to tylko trzy problemy i 5 minut na każdy. Pierwszy boulder to połóg, formacja której bałem się najbardziej. Jak wiadomo techniczne wspinanie na połogach mi nie leży, i tak było tym razem – kompletnie się nie odnalazłem na tej formacji. Dwójka to boulder dla silnych, ale jak się okazało nikt nie był godny tego problemu za wyjątkiem Andrzeja Mecharzyńskiego-Wiktora, który stopował ten problem – niestety dopiero 4 sekundy po czasie. Czas na ostatni problem półfinałowy, czyli bańka koordynacyjna. Jak zobaczyłem ten boulder to strasznie się ucieszyłem, w końcu to co lubię najbardziej. Jednak jak się okazało byłem zbyt słaby i problem pokonuję w 3 próbie, czyli o jedną za dużo by dostać się do finału. I tak o to kończę swój start zajmując 9 miejsce. Na pocieszenie albo i nie, miałem możliwość testowania boulderów finałowych. Jak się okazało patrząc na finały była szansa powalczyć o miejsce na...