Piąta edycja III Rzeszowskiej Ligi Boulderowej

Piąta edycja III Rzeszowskiej Ligi Boulderowej

W zeszłym tygodniu odbyła się przedostatnia w tym sezonie edycja III Rzeszowskiej Ligi Boulderowej! Tym razem za przebieg boulderów odpowiadał Mati i Basia. Podobno plan był taki żeby ułożyć bouldery na tyle łatwe żeby większość miała naprawdę sporo do zrobienia a silniejsi trudności znajdą sobie sami. Myślę że plan się powiódł nawet lepiej niż zakładano, okazało się że do grona silniejszych można zaliczyć chyba tylko Krzyśka, reszta zjadła zęby na zielonym problemie w dachu.   Oczywiście i tym razem maszyna losująca wykonała niemałą i niełatwą pracę i wyłoniła 8 szczęśliwców, których zapraszamy po odbiór nagród! Klaudia Kwolek Michał Kordoń Mateusz Mączka Tomasz Ostasz Paweł Krupa Aleksander Helman Łukasz Stachurski Anna Wilk   Dosyć zastanawiający jest bardzo niewielki udział kobiet w tej edycji ligi, czyżby część startujących osób zapomniała oddać karty startowe? Mamy nadzieję że następnym razem wszyscy startujący pochwalą się swoimi wynikami! Pamiętajcie im więcej osób oddaje karty tym większa jest chęć do przygotowywania problemów na kolejne edycje. Porcja zdjęć przesłana przez Artiego: received_1672748716096986.jpeg received_1672733932765131.jpeg received_1672748989430292.jpeg received_1672733952765129.jpeg received_1672733936098464.jpeg received_1672733986098459.jpeg Więcej I na koniec jak zawsze prezentujemy uaktualnione wyniki: Kobiet: Imię Nazwisko Edycje Suma Topów Suma Bonusów I II III IV V VI T B T B T B T B T B T B Anna Balicka 9 12 11 13 14 17 10 13 16 17 60 72 Klaudia Kwolek 9 13 11 14 13 16 11 12 16 17 60 72 Karolina Szkoła 7 10 9 11 14 17 9 11 13 15 52 64 Anna Wilk 10 11 13 17 9 12 16 18 48 58 Barbara Irzeńska 9 12 10 14 12 16 10 12 41...
BoulderRes XII – Relacja

BoulderRes XII – Relacja

Co roku w połowie listopada do Rzeszowa, niczym Trzej Królowie do Betlejem, przybieżają łojanci z niemalże całej Polski, a także Ukrainy i Słowacji, aby wylać siódme poty w Centrum Wspinaczkowym Baltoro i dać upust swojej żądzy wspinu. Nie inaczej było w roku 2017, kiedy to Rzeszowski Klub Wysokogórski zorganizował już 12. edycję największych na Podkarpaciu  zawodów wspinaczkowych BoulderRes, na których zagościło bez mała 130 zawodników. 18 listopada od wczesnego rana, wszyscy przybyli wspinacze, w czterech grupach eliminacyjnych, walczyli o awans do rudny finałowej. Z tego wielkiego grona uczestników, do finałów przechodziło 6 najbardziej krzepkich mężczyzn i tyle samo najbardziej dziarskich kobiet. Doskonale potwierdza to zaciekłość walk toczonych na 20 fantastycznych boulderach, przygotowanych przez zgrany routesetterski team w składzie Krzysztof Szalacha i Szczepan Podolec. Nie będąc zbyt obiektywnym, jednak z przysłowiową ręką na sercu mogę stwierdzić, że chwytowi (słowo zaczerpnięte ze słownika Andrzeja Mecherzyńskiego-Wiktora) wykonali kawał dobrej roboty. Dzięki temu bezspornie wyłoniona została finałowa dwunastka, a każdy z eliminacyjnych boulderów został zatopowany. Sportowa rywalizacja to jednak nie wszystko, co można było spotkać na BoulderRes XII. Jako że są to zawody towarzyskie, a nie jakiś tam Puchar Polski (taka nasza mała zgryźliwa uwaga, nic nie mamy do zawodów Pucharu Polski) i biorąc sobie do serca okrzyki ludu wołającego chleba i igrzysk, zadbano aby na tegorocznych zawodach BoulderRes XII panowała wyśmienita atmosfera, a same zawody wyróżniały się w gronie podobnych imprez. Tego dnia w Centrum Wspinaczkowym Baltoro można było poczuć serdeczną koleżeńską aurę, zdrową rywalizację oraz unoszący się zapach świeżo parzonej kawy. Każdy bez wyjątku mógł posmakować tego przepysznego napoju, a zawodnicy mogli również zasmakować wyśmienitych ciastek mocy, przygotowanych specjalnie na tę...
Pierwsza Edycja III Rzeszowskiej Ligi Boulderowej

Pierwsza Edycja III Rzeszowskiej Ligi Boulderowej

W zeszłym tygodniu rozegrane zostały zmagania Pierwszej Edycji III Rzeszowskiej Ligi Boulderowej. Wakacje raczej nie przełożyły się na wzrost formy a zastałe mięśnie i stawy musiały zderzyć się z przystawkami nakręconymi przez Krzyśka na przewieszeniu 40°. Zderzenie to dla wielu startujących okazało się być niezwykle bolesne. FUJI0094.JPG FUJI0098.JPG FUJI0101.JPG FUJI0105.JPG FUJI0108.JPG Na osłodę, jak zwykle po zakończeniu zmagań, rozlosowane zostały nagrody. Wylosowanych szczęśliwców zapraszamy po odbiór upominków: Anna Zięba Klaudia Kwolek Florian Nowakowski Wojtek Kocur Jola Trybulec Maciek Czyż Daniel Jakubowski       Poniżej wyniki Kobiet: LP Imię Nazwisko kat I edycja T B 1 Klaudia Kwolek k 9 13 2 ? ? ? 9 12 3 Anna Balicka k 9 12 4 Barbara Irzeńska k 9 11 5 Karolina Szkoła k 7 10 6 Anna Zięba k 7 9 7 Kasia Pilecka k 5 8 8 Z?? M?? ? 5 6 9 Katarzyna Dec k 3 5 10 Agata Mondzelewska k 1 4 11 Jola Trybulec k 0 2 12 Ola Osiniak k 0 0 Wyniki Mężczyzn – prosimy o rozszyfrowanie i korektę osób o nieokreślonych przeinaczonych imionach/nazwiskach i płci. LP Imię Nazwisko kat I edycja T B 1 Szczepan Podolec m 18 19 2 Zbyszek Bardel m 18 18 3 Adam Nowak m 17 17 4 Tomasz Juszczyk m 15 17 5 Artur Jagusztyn m 15 16 6 Michał Pietrucha m 15 16 7 Witek Mikulski m 14 16 8 Kamil Tyza m 13 16 9 Bartosz Stec m 12 16 10 Filip Głogowski m 12 16 11 Wojciech Kołodziej m 11 16 12 Florian Nowakowski m 10 16 13 Tomasz Motyka m 10 15 14...
Juniorzy na zawodach

Juniorzy na zawodach

W tym roku nasi juniorzy Anna Balicka i Jakub Sadrakuła  postanowili uczestniczyć w najważniejszych zawodach rangi pucharowej tj. Mistrzostwach Polski w boulderingu oraz na prowadzenie. Pierwsze zawody odbyły się na Warszawskim Murallu. Fakt, iż zawody odbędą się na nowej ścianie dawał gwarancję super imprezy i tak też się stało.   Arena zmagań murall Ostatecznie Ani brakuje jednego topa aby wejść do finału. Spada z niego kilka razy kończąc zawody na dobrym 7 miejscu. Kuba klasyfikuje się na miejscu 9 mniej więcej w połowie stawki. Mistrzostwa Polski we wspinaniu z liną odbyły się w tym roku w Lublinie.  Niewielki obiekt jak się okazuje spełnia wymogi i nawet w takim miejscu można zorganizować super zawody dla najmłodszych adeptów naszej sztuki. Drogi nakręcone z pomysłem rozrzucają ładnie stawkę. Co ruch to trudniej. Widać jak niewielkie pomyłki powodują stratę miejsca w finale. Ani kończąc pierwszą drogę eilminacyjną oraz dochodząc wystarczająco wysoko na drugiej udaje się do owego finału awansować. W finale zaś  nie ustrzegła się błędu co w konsekwencji zrzuca ją na i tak dobrą 6 pozycję. Kuba po dzielnym starcie w eliminacjach zajmuje 9 miejsce.  Rywalizacja z liną jest kwintesencją wspinania sportowego.  Należy zauważyć jednak problem w postaci braku wysokiego obiektu. Nic nie zastąpi wspinania z liną jak długa ciągowa droga po urozmaiconej formacji.  ...
Bo na Hvarze jest skwar

Bo na Hvarze jest skwar

Długi weekend majowy czyli popularna majówka, to bardzo dobry czas na rodzinny wypoczynek, a przede wszystkim na wspinaczkowy trip. W tym roku rozłożenie dni świątecznych na planie tygodnia pozwoliło na 9-cio dniowe wojaże, czego wielkim grzechem byłoby nie wykorzystać. Tak, też zrodził się plan wielkiego wspinaczkowego wyjazdu gdzieś w stronę Słońca. Nie będąc pewnym słonecznej aury w Naszym pięknym kraju, za to będąc pewnym tłumów w każdym Jego zakątku, palec na mapie przesuwał się coraz bardziej na południe, aż zatrzymał się na chorwackiej wyspie Hvar. Informacja o wyjeździe z szybkością błyskawicy rozchodziła się wśród środowiska rzeszowskich łojantów żądnych westowego wspinu. Ostatecznie liczba uczestników i uczestniczek zatrzymała się na liczbie 18. Uwaga wymieniam: Maciek, Iza, Paweł, Ania, Ola, Michał, Arti, Florian, Krzysiek, Gosia, Filip, Zbyszek, Dominika, Julek, Fredi, Damian, Aneta, Artur, uff… mam nadzieje, że o nikim nie zapomniałem. Pięć samochodów z tą ogromną grupą wyruszyło wieczorem z deszczowej Polski obierając południowy azymut z nadzieją na lepszą pogodę. Droga mijała spokojnie, jedynie zaburzył ją korek na granicy węgiersko-chorwackiej. Po odstaniu swojego i sprawdzeniu przez sympatycznych chorwackich graniczników powitała nas Chorwacja. Nie było to jednak powitanie takie jakiego oczekiwaliśmy – pełne słońca i ciepła, zamiast tego było szaro, buro i mokro, co wielu z nas bardzo niepokoiło. Przecież nie tak wyobrażaliśmy sobie ten trip, a im bardziej na południe  tym większy niepokój w nas narastał. Rozwiała go dopiero morska bryza jaką poczuliśmy na promie, którym z miejscowości Drvenik przeprawialiśmy się na Hvar.  Z całą pewnością można powiedzieć, że Chorwacja to kraj z magiczną pogodą, z jednej strony kraju, szaro-buro a tymczasem po drugiej piękne południowe słońce i bezchmurne niebo. Wyspa Hvar...
Akcja PoRZĄDKI edycja 5

Akcja PoRZĄDKI edycja 5

W sobotę 13.05.2017 odbyła się kolejna (piąta) edycja akcji PoRZĄDKI. Pogoda tej wiosny nie sprzyjała, kwietniowy termin został odwołany i przesunięty na maj, w którym też nie było lepiej – ostatecznie pomimo mżawki w Rzeszowie dziewięć osób  z różnych stron postanowiło uderzyć pod Kamieniec (z Rzeszowia: Artur, Edi, Krzysiek, Maciek B., Maciek Z., Szczepan i Adam; a z pod Krosna: Szymon i Artur). Jak się okazało słusznie, bo pogoda choć nie słoneczna to dopisała i przez cały dzień praktycznie nie padało. Nie czekając na owacje wszyscy ruszyli do roboty, korzystając z licznego w tym roku sprzętu ­–mechanicznego i ręcznego. Tym razem akcja skupiła się przy Zamku (Narożna Baszta, Prawe Zamczysko, Pilowa) i Słonecznej aż po głaz o dźwięcznej nazwie Zad Żółwia (pomiędzy droga a skałą Pilowa). Oczywiście zadbano również o Krowią Turnię i okolice Kursowych. Wycięto sporą ilość młodej leszczyny, która zasłaniała zamek i ukrywała nieznane skały. Od północy dostępne dla wspinaczy ukazało się Prawe Zamczysko, które po doczyszczeniu będzie ponownie nadawać się do wspinania. Podobnie Zad Żółwia, choć na razie mocno obrośnięty mchem ma szansę wrócić do boulderowych łask. Na pionierów czaka natomiast (wcześniej praktycznie nieznana) Pilowa, na której po wyschnięciu i podczyszczeniu będzie można wytyczyć kilka ciekawych linii. Oczywiście nie zapomniano w tym roku o wyzbieraniu śmieci, których było już jakby mniej (trzeba w końcu z workami ruszyć w Prządki i na Strzelnicę). Oprócz tego dosłownie wykoszono okolice Krowiej Turni, Kursowych i Słonecznej z wszelkich malutkich odrostów, które za rok były by już prawdziwą zmorą. Na koniec można powiedzieć że operacja zobaczyć zamek zakończyła się sukcesem. Jak tradycja nakazuje na koniec dnia ciężkiej pracy było ognisko i...