memoial napis
.Rok 2012 dla środowiska podkarpackich wspinaczy był wyjątkowo smutny ze względu na stratę dwóch wspaniałych osobowości, a przede wszystkim serdecznych przyjaciół – Grega i Janka. Przykre wiadomości dotarły do nas nagle i niespodziewanie. Pierwsza w lipcu, następna dwa miesiące później.
2014
2015
Wydarzenia te były przyczynkiem do pospolitego ruszenia w kręgu lokalnych wspinaczy.Postanowiliśmy uczcić pamięć zmarłych kolegóworganizując„I MitingKu Pamięci Grega i Janka” w skałach na Kamieńcu. Oprócz dobrej zabawy i miłej atmosfery panującej wśród uczestników, nie brakowało też chwili zadumy, refleksji i wspominek na temat naszych przyjaciół. Pod wieczór spotkaliśmy się wspólnie przy grillu z ich rodzinami. Impreza ta na trwałe zapisała się w naszym kalendarzu wydarzeń i odbywa się cyklicznie we wrześniu.

janek
Janusz „Janek”Sikora

Często uśmiechnięty, na panelu mimo obklejonych taśmą wszystkich palców, potrafił zrobić przystawkę po najmniejszych krawądkach. Miał wiele zainteresowań: wspinanie, nurkowanie, jaskinie, slackline. Wyśmienity kompan do żartów i dobrej zabawy.

Grzegorz „Greg”Pacuta

Chyba każdy, kto wspinał się od jakiegoś czasu na Podkarpaciu znał Grega. Zawsze można było na niego liczyć, jako partnera od liny i towarzysza wyjazdów. Dobry duch wypraw. Jeśli nie miałeś topo lub mapy mogłeś mieć pewność, że Grzesiek zawsze pomoże. Ogromna strata. Trudno sobie wyobrazić Prządki bez Grześka i dobrej atmosfery, którą zawsze wprowadzał.

greg