Relacja z 18. edycji BoulderRes
Za nami 18. edycja zawodów BoulderRes, która ponownie przyciągnęła szerokie grono miłośników wspinania. W tegorocznej odsłonie na starcie stanęło 123 zawodników, w tym 34 zawodniczki i 89 zawodników!
Eliminacje




































Zawodnicy startujący w trzech grupach eliminacyjnych mieli do pokonania 30 boulderów, przygotowanych przez zespół routesetterów: Olgę Niemiec, Magdę Dębowską, Jake’a Masona i Adama Nowaka, pracujących pod kierownictwem Kuby Steca.
Problemy były niezwykle zróżnicowane — od czujnych i trikowych połogów, przez techniczne i siłowe ruchy, aż po koordynacyjne skoki, mantle i „lambadę” połączoną z wejściem w wypór. Tak przygotowany zestaw stanowił nie lada wyzwanie dla zawodniczek i zawodników.
Ostatecznie tylko Piotrek Oleszczuk uporał się ze wszystkimi przystawkami, zdobywając komplet 30 Topów. Tuż za nim uplasował się Kamil Gomółka z 29 Topami, a po piętach deptał mu Max Wrzask. W gronie finalistów znaleźli się również: Jakub Sadrakuła, Antoni Kolegowicz oraz Janek Chaciński.
Wśród kobiet najlepszy wynik uzyskała Hanna Słomińska, która pokonała 22 bouldery. Kolejne miejsca zajęły Daria Nawój oraz Monika Wlazło (obie z dorobkiem 20 Topów). Skład finalistek uzupełniły Anna Balicka, Emilia Pietnoczka oraz Gabrysia Sochal.
Wyniki eliminacji Kobiet
Wyniki eliminacji Mężczyzn
Finały
Najlepsi zawodnicy i zawodniczki przystąpili do finałów, w których czekały na nich po cztery bouldery, ustawione oddzielnie dla obu kategorii. Na każde zadanie mieli 5 minut, a start odbywał się w kolejności od miejsca 6. do 1.












Zawodniczki jako pierwsze mierzyły się z boulderem ustawionym na lekkim przewieszeniu, wykonanym z charakterystycznych szarych chwytów przypominających księżyce z ATOIN. Problem wymagał połączenia napięcia ciała, precyzyjnej pracy nóg oraz umiejętności odnalezienia optymalnej pozycji, pozwalającej stabilnie stanąć na stopniu i kontynuować wspinanie.
Równocześnie mężczyźni zmagali się z pierwszym swoim boulderem — „rozbiegówką” na 40-stopniowym przewieszeniu, która rozpoczynała się podhaczką palców żeby zaraz potem na kolejnych chwytach przejść do mocnej kompresji. Dalej zawodnicy mogli już cieszyć się bardziej komfortowymi chwytami, choć z pewnością nie był to boulder łatwy.











Drugi męski boulder odegrał kluczową rolę w układzie podium. Start z kiepskich chwytów prowadził do dwóch obłych laminatów, z których trzeba było dynamicznie przeskoczyć do dużej odciągowej klamy i skontrować się nogą o paczkę. Następnie należało sięgnąć wysoko do podchwytowego topa i utrzymać go — gdzie jak się okazało, kluczowym detalem było wstawienie pięty do odciągu, które całkowicie zmieniało trudność w utrzymaniu topa.
W tym samym czasie zawodniczki mierzyły się z siłowo-technicznym drugim problemem startującym w dachu i wychodzącym z niego kolejno na mniejsze, a następnie na większe przewieszenie. Spaść można było w kilku miejscach, jednak jedna zawodniczka poradziła sobie z tym boulderem bezbłędnie.














Trzecim finałowym zadaniem dla mężczyzn był połogi boulder na filarze. Już samo wstanie na niewielkie stopnie nad paczką i przewinięcie się przez kant było wyzwaniem. Następnie zawodnicy musieli znaleźć właściwą sekwencję „tuptania” po słabych stopniach, by sięgnąć topowych chwytów niemal pod sufitem.
Równocześnie kobiety mierzyły się z problemem rozpoczynającym się koordynacyjnym skokiem na paczkę i dynamicznym wyłapaniem odciągowego chwytu. Dalej należało przejść przez zacięcie na sąsiednią ścianę i dojść do dwóch podobnych, obłych chwytów kończących boulder.
Ostatnie bouldery były wyjątkowo dynamiczne i widowiskowe.















Start mężczyzn polegał na wskoczeniu w bok do wyporów na rękach — z równoczesnym twisterem (obrotem o 180 stopni) lub bez, w zależności od wybranego patentu. Z tego zacięcia należało wyjść przez krawądkę do obłej klamy i strzelić do obłego topa. Boulder łączył koordynację z siłowym i odważnym ruchem przy wyjściu z zacięcia i umiejętnością wykrzesania sporej siły i odpowiedniego ustawienia ciała na ostatnim chwycie.
Kobiety w tym samym czasie musiały wskoczyć na połóg i wyłapać duży podchwyt. Potem, po krótkim uspokojeniu ruchu, należało postawić nogę na niewielkim stopniu i dynamicznie wstać dwoma rękami jednocześnie do dwóch krawądek. Stamtąd pozostawało już tylko spokojne wyjście na podchwyt i sięgnąć do topa.
Wyniki Finałów:

